Park Krajobrazowy Wysoczyzny Elbląskiej

Wysoczyzna Elbląska od A do Z! | N jak nagrobki czyli dziedzictwo sepulkralne Nagrobki na dawnym cmentarzu w Kamionku Wielkim. Fot. K. Galińska | PKWE

Wysoczyzna Elbląska od A do Z! | N jak nagrobki czyli dziedzictwo sepulkralne

Wysoczyzna Elbląska zaskakuje tajemniczymi leśnymi ścieżkami i panoramicznymi widokami. Liczne szlaki piesze i rowerowe prowadzą przez najbardziej atrakcyjne turystycznie wzgórza między Elblągiem a Tolkmickiem, stąd poświęcamy im nasz cykl „Poznaj Wysoczyznę Elbląską od A do Z!”. Partnerem cyklu jest Dziennik Elbląski

Ślady istnienia

Wysoczyzna Elbląska skrywa wiele tajemnic ludzkiej egzystencji na tych terenach. Pierwsze, rozpoznane ślady bytności przypisuje się epoce kamienia. Pozostałościami naszego istnienia w określonym miejscu są często cmentarzyska. Te dawne, widoczne w terenie jak kurhany czy nowożytne jak mogiły. Nasze istnienie, byt, który miał mniejszy lub większy wpływ na otoczenie miejscowości, krajobraz, kształt przestrzeni w danym rejonie, zostało zatrzymane i pogrzebane.

Na terenie Wysoczyzny i w jej okolicach znajduje się wiele zapomnianych, dawnych śladów osób, które wcześniej żyły w tym miejscu. Mowa o dawnych cmentarzach, głównie ewangelickich. Położone są często w malowniczych, zalesionych terenach, lub na obrzeżach dawnych wsi, a do dziś przetrwały w nich znikome ślady w postaci układu typowych dla cmentarzy drzew, nielicznych fragmentów nagrobków czy kamiennych fundamentów. Zazwyczaj można je spotkać w pobliżu opuszczonych lub całkowicie zmienionych osad. Większość z nich splądrowana w okresie powojennym, porośnięta bluszczem, to głównie bezimienne mogiły.

Dziedzictwo sepulkralne

Dziedzictwo sepulkralne oznacza ogół dóbr związanych z pochówkiem i kultem zmarłych. Dotyczy nie tylko cmentarzy, pomników, architektury nagrobnej, ale także rytuałów pogrzebowych i związanej z nimi symboliki. Cmentarze to „księgi życia” danej społeczności, pozwalające odtworzyć genealogie rodzinne, losy narodów i lokalne wydarzenia. Są zapisem historii, tożsamości lokalnej i narodowej. Stanowią przede wszystkim lokalne miejsce pamięci o tych, którym przed nami dane było tu żyć.

Ostatnia historia tych terenów i związane z nią przemiany narodowościowe, pozostawiły za sobą nie tylko kształt osad, bryły domostw, ale także cmentarze poprzednich mieszkańców. Los tych grobów po 1945 roku nie był łatwy. Dochodziło do plądrowania, rozkopywania z wywlekaniem zwłok, nie oszczędzano nawet grobów dziecięcych. Taki los spotkał między innymi grobowiec rodzinny przy dworze rodziny Alsen w obecnym Zajeździe. Miejscowi wspominali, że zebrali porozrzucane szczątki ludzkie po okolicy, które następnie spoczęły na terenie cmentarza.

Edykt króla Fryderyka II Wielkiego z 1773 roku zakończył czasy pochówków w obrębie Kościołów i pomimo początkowych oporów społeczeństwa i duchowieństwa, zaczęto zakładać nowe cmentarze poza miastami. Na Wysoczyźnie Elbląskiej można natknąć się na takie miejsca, z mniejszą lub większą ilością mogił pochłoniętych przez naturę. Przede wszystkim są to dawne cmentarze ewangelickie z nagrobkami w formie tradycyjnej betonowej ramy (skrzynki), często wypełnionej ziemią i obsadzanej roślinnością głównie bluszczem lub przykrywane poziomą płytą z inskrypcjami czy też wysypywane żwirem, charakterystyczne dla XIX – to i XX – wiecznej tradycji sepulkralnej protestantów. W część czołową lub centralną wkuwano pionową stelę, krzyż kamienny lub żeliwny bądź tablicę z imieniem, datą urodzenia i śmierci, czasem cytatem z Pisma Świętego.

Te, których ślady są jeszcze widoczne i łatwe do zidentyfikowania posiadają swoją kartę cmentarza, założoną przez Konserwatora zabytków, po innych pozostały tylko wzmianki jak na przykład o kirkucie, czyli żydowskim cmentarzu, założonym w 1802 roku na wzniesieniu za Tolkmickiem, niedaleko drogi prowadzącej do Fromborka. Obecnie po tym miejscu nie zachował się żaden ślad materialny, a teren uległ całkowitemu przekształceniu.

Kamionek Wielki  przed II wojną światową był zamieszkiwany głównie przez ludność wyznania ewangelickiego, która pozostawiła po sobie dawny wiejski cmentarz, założony w połowie XIX w., położony w malowniczym miejscu, na skraju wzniesienia tuż pod kurhanem z czasów średniowiecza. Miejsce to, po wojnie popadło w zapomnienie, ulegając zniszczeniu, ale nadal widoczny jest dawny układ grobów i charakterystyczny starodrzew lipowy, po których pnie się bluszcz. Widoczne skrzynie grobowe oraz w nieznacznym stopniu zachowane całe płyty nagrobne z których można odczytać nazwiska pochowanych tu osób. Cmentarz jest ogrodzony i widać wykonywane tu prace porządkowe. Zagadką natomiast jest ślad po prawdopodobnie pomniku pochodzącym z czasów cmentarza, który stał na szczycie kurhanu. Pozostał po nim, wąski, prostokątny zarys fundamentów z ceglanym szczytem i szeregiem sześciu stojących prętów, ustawionych po dwa w rzędzie. Ślady po nim nie są niestety zinwentaryzowane i naniesione na szkicu cmentarza dołączonym do karty zabytku. Być może czytający ten artykuł, będą w posiadaniu informacji na ten temat i jeśli zechcą podzielić się nimi, to zapraszam do kontaktu z Parkiem Krajobrazowym.

Warto wspomnieć, że na terenie Kamionka Wielkiego w czasie II wojny światowej funkcjonował niemiecki podobóz pracy KL Stutthof, którego więźniowie pracowali m.in. w tutejszej cegielni oraz przy ręcznym wydobywaniu i transportowaniu gliny z głębokich wyrobisk. Na początku 1945 roku, gdy zbliżał się front i wojska radzieckie, podobóz został zlikwidowany, a wycieńczeni więźniowie pognani pieszo w kierunku obozu głównego KL Stutthof w warunkach srogiej zimy w tzw. Marszu Śmierci, w którym większość z nich zginęła. Pamięć o tych wydarzeniach została utrwalona w 1971 roku w postaci pomnika w miejscowości Nadbrzeże.

Kamionek Wielki jest szczególnym przykładem, gdzie stykają się warstwy historii świadczące o wielopoziomowym dziedzictwie sepulkralnym z czasów średniowiecza i czasów współczesnych.

W Jagodniku w pobliżu wsi, również znajdował się tradycyjny XIX-wieczny cmentarz dla dawnych mieszkańców wyznania ewangelickiego. Jest położony zaraz przy drodze na niewielkim wzniesieniu i podobnie jak w innych częściach Wysoczyzny, po 1945 roku pochłania go natura. W terenie pozostał po nim przede wszystkim starodrzew, zarysy dawnego układu przestrzennego oraz pojedyncze, silnie zniszczone fragmenty kamiennych podmurówek mogił, które porasta leśna roślinność. Miejsce zostało upamiętnione w postaci wysokiego drewnianego krzyża.

Na terenie Jagodnika znajduje się także inny ślad przeszłości w postaci zabytkowego pomnika – obeliska, poświęconego mieszkańcom wsi poległym w I wojnie światowej. Pomnik został wzniesiony w latach 20. XX w. przez znaną firmę elbląską Karl Metzger & Co. i był zwieńczony granitową tablicą i krzyżem maltańskim.

Kolejnym miejscem z zachowanym częściowo cmentarzem ewangelickim są Kadyny. Ukryty głęboko w lesie, przy dawnej drodze, nazywaną „Drogą Kościelną” pochłaniany przez naturę z malowniczo przewieszającym się z drzew winobluszczem pięcioklapowym, który wraz z bluszczem pospolitym i powojnikami, zawładnął tym terenem. W latach 2004 – 2006 cmentarz został uporządkowany przez młodzież gimnazjum w Tolkmicku, mieszkańców oraz Nadleśnictwo Elbląg. Nieopodal istniał kościół wzniesiony w latach 1913 – 1917 na polecenie cesarza Wilhelma II i następnie rozebrany na polecenie władz komunistycznych w latach 1957 – 1958. Po świątyni zaprojektowanej w stylu gotyku zakonnego, która miała harmonizować                                     z otaczającym krajobrazem, pozostały jedynie ślady fundamentów i neogotycki ołtarz, który można oglądać w Katedrze św. Mikołaja w Elblągu.

Wiele dawnych miejsc pochówku zostało wchłoniętych przez późniejsze cmentarze, a pamięć o nich widnieje na pojedynczych nagrobkach, tak jak ma to miejsce na cmentarzu parafialnym w Tolkmicku na stworzonym tam lapidarium.

We wsi Pogrodzie pomimo tego, że była głównie katolicka, mieszkały także pojedyncze rodziny ewangelickie, które korzystały z pochówków na cmentarzach w sąsiednich wsiach protestanckich lub z niewielkich kwater. Tradycje pochówków skupiały się wokół parafii rzymskokatolickiej, a dawny cmentarz przykościelny i nowsza nekropolia parafialna kryją groby mieszkańców z różnych okresów historycznych.

W krajobrazie Wysoczyzny Elbląskiej widoczne są także pamiątki po dawnych epidemiach, które dziesiątkowały mieszkańców tych okolic. Szczególnie charakterystycznym miejscem i widocznym z daleka, jest wzniesienie w okolicach Pogrodzia, na którym stoi XIX wieczna kapliczka wybudowana ku pamięci pochowanych w tym miejscu ofiar zarazy. Jako pamięć wydarzeń związanych z epidemiami i ich ofiarami, stawiano także krzyże morowe tzw. Karawaki. Jeden z nich stoi przy trasie z Tolkmicka do Pogrodzia.

Co z tym dziedzictwem?

Dziedzictwo sepulkralne pozostałe po mieszkańcach Wysoczyzny żyjących tu przed II wojną światową, w czasach powojennych traktowane było z całkowitym odrzuceniem, dewastacją i celowym wygaszaniem pamięci. Nagrobki pozbawione opieki, często były masowo rozkradane i przerabiane na materiały budowlane, a tereny niszczone, zamieniane w parki, skwery, bądź po prostu zaorane. Obecnie podejście uległo częściowej zmianie. Dzięki inicjatywom społecznym te osamotnione i ciche miejsca, do których mało kto zagląda, są sporadycznie sprzątane.

Czy można powiedzieć, że to dziedzictwo pozostałe po wcześniejszych mieszkańcach, jest martwe??

Karolina Galińska

Park Krajobrazowy Wysoczyzny Elbląskiej

Nasze Parki Krajobrazowe

  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo

Parki Krajobrazowe Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Polityka cookies

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Polityka prywatności
Verified by MonsterInsights