Fot. Mirosław Gawron
Wysoczyzna Elbląska od A do Z! | W jak Wilga
Wysoczyzna Elbląska zaskakuje tajemniczymi leśnymi ścieżkami i panoramicznymi widokami. Liczne szlaki piesze i rowerowe prowadzą przez najbardziej atrakcyjne turystycznie wzgórza między Elblągiem a Tolkmickiem, stąd poświęcamy im nasz cykl „Poznaj Wysoczyznę Elbląską od A do Z!”. Partnerem cyklu jest Dziennik Elbląski.
Świt sierpniowy, wychodzimy z lasu na rozległą, otwartą przestrzeń, właśnie w tym momencie, gdy w towarzystwie pogodnych obłoków o najrozmaitszych odcieniach różu i fioletu wschodzi znad łęgu dalekiego strumienia jeszcze gorące, czerwone słońce; w powietrzu trwa wszechogarniający spokój sierpnia, ta niezmącona cisza, która teraz stała się najgłębszą treścią pejzażu dogasającego, przesilonego już lata. „Są to też miesiące, w których nasze pola i lasy są tak głuche, jak nawet w zimie nie bywają.[1]” tym, jakże obrazowym zdaniem, wyraził przed laty w swej książce milczącą melancholię sierpnia i września nasz znakomity ornitolog i wielki humanista, zmarły w 1982 roku prof. Jan Sokołowski.
Niespodziewanie przenika tę ciszę tęskny, fletowy gwizd, który biegnie gdzieś z tego dalekiego łęgu; z rzadka powtarzane śpiewne melodyjne dźwięki odbijają się echem od ściany lasu, nostalgiczną muzyką wypełniając wokół przestrzeń. Jakby pożegnalnymi tonami milknącej symfonii wiosny i lata zabrzmiała na chwilę pieśń wilgi – przyodzianego w złocistą-czarną szatę, smukłego samca, niespokojnie uwijającego się w koronach drzew, gdzie niełatwo go dojrzeć. Nie odpowiedziała mu już przeciągłym, skrzekliwym głosem równie piękna, oliwkowo-żółta samiczka z brązowymi skrzydłami, z którą czułe rozmowy samiec prowadzi zwykle wiosną i wczesnym latem.
To jeden z nielicznych, lęgnących się w Polsce ptaków, który swym śpiewem i wyglądem przywodzi na myśl tropikalne lasy czy aurę Orientu. W ten poczet zaliczyłbym jeszcze u nas dudka, zimorodka, kraskę, bajecznie kolorową żołnę czy wreszcie dzięcioła czarnego; proszę posłuchać wiosną dialogów – wprost z Amazońskiej Puszczy – jakie niekiedy prowadzą między sobą te nasze największe dzięcioły.
Z Afryki powracają do nas wilgi generalnie w maju. Zajmują rewiry lęgowe, które są dość rozległe dla jednej pary, o promieniu do 300 m od gniazda. Piękne te ptaki są wierne sobie, co nie jest wcale częstym zjawiskiem w świecie ptaków, gdy o nich mowa. Budową i prowadzeniem domu zajmuje się przede wszystkim samica: ona zwykle sama wije gniazdo i wysiaduje jaja; karmieniem potomstwa zajmują się już oboje rodzice. Gniazdo wilgi to jedna z najmisterniejszych konstrukcji wśród ptasich domostw: głęboki koszyczek zawieszony w rozwidleniu gałązki drzewa liściastego, zawieszony wysoko nad ziemią, w oddaleniu od pnia. W czerwcu pojawia się w nim 3 – 5 jaj, białych z subtelnym odcieniem różu, w ciemnowiśniowe plamki. Pisklęta wylęgają się po ok. dwóch tygodniach i po podobnym też czasie opuszczają swoje urocze i niedosięgłe gniazdo w przestworzach. Ptasia rodzina razem koczuje po okolicy do czasu odlotu.
Upierzeniem młode wilgi przypominają panią wilgę, przedstawioną tu wcześniej.
Pożywienie wilg stanowią głównie owady (w tym owłosione gąsienice motyli) oraz słodkie owoce jagodowe.
Ojczysty areał lęgowy tego gatunku obejmuje Europę środkową i południową, Bliski Wschód, część środkowej Azji i północno–zachodnie krańce Afryki. Jednak słoneczną urodą i pieśnią egzotyczna wilga nie przystaje do ciemnych i nieprzychylnych dni zimowych na naszej szerokości geograficznej, zatem większą część roku spędza w słońcu i ciepłych deszczach środkowej i południowej Afryki, dokąd odlatuje już na przełomie sierpnia i września. Na zimowiska ptaki wędrują już pojedynczo.
Polską populację tego gatunku szacuje się na ok. 380 do 480 tys. par lęgowych, z tendencją wzrostową, co najprawdopodobniej wiąże się z ocieplaniem klimatu, zjawiskiem naturalnie powtarzającym się w dziejach ziemi, powodującym m. in. przemieszczanie się gatunków zwierząt, ich okresowy wzrost bądź spadek w danym rejonie geograficznym.
Jak zdecydowana większość ptaków w Polsce, wilga objęta jest ścisłą ochroną gatunkową.
Egzotyczną urodę tych ptaków najlepiej oddają zamieszczone tu zdjęcia znakomitego znawcy i fotografa ornitofauny, Pana Mirosława Gawrona.
Zbigniew Zagrodzki, Park Krajobrazowy Wysoczyzny Elbląskiej
[1] Jan Sokołowski – „Z biologii ptaków”, Książka i Wiedza, W-wa 1950 r.











