Fot. Jarosław Mytych | PKWE
Wysoczyzna Elbląska od A do Z! | T jak turkuć podjadek
Wysoczyzna Elbląska zaskakuje tajemniczymi leśnymi ścieżkami i panoramicznymi widokami. Liczne szlaki piesze i rowerowe prowadzą przez najbardziej atrakcyjne turystycznie wzgórza między Elblągiem a Tolkmickiem, stąd poświęcamy im nasz cykl „Poznaj Wysoczyznę Elbląską od A do Z!”. Partnerem cyklu jest Dziennik Elbląski.
T- jak Turkuć podjadek
Ni pies ni wydra- czy to kret , czy to świerszcz
Turkuć podjadek (Gryllotalpa gryllotalpa) sprawia wrażeni stworzenia posklejanego z części raka, świerszcza i kreta. Ma to odzwierciedlenie w nazwie łacińskiej, gdzie w wolnym tłumaczeniu znajdziemy „świerszczokreta”, natomiast polska nazwa nawiązuje do wydawanego przez owada turkotania oraz podgryzania płodów rolnych. Turkuć jest dużym owadem prostoskrzydłym zaliczanym do rodziny turkuciowatych (Gryllotalpidae). Występuje w całej Europie. Zwykle można go spotkać w miejscach, gdzie występują wilgotne, żyzne gleby. Ciało owada pokrywa drobne „futro” o ciemnobrązowym zabarwieniu na wierzchu oraz żółtym na spodniej częścią ciała. Jego przednie odnóża przypominają miniaturowe łapy kreta, które doskonale nadają się do kopania w ziemi. U turkuci podjadków występuje dymorfizm płciowy. Przejawia się on w różnicach w rozmiarze ciała. Samice zwykle osiągają długość około 70 mm. Natomiast samce są mniejsze i dorastają do 50 mm. To jeden z największych owadów Polski.
Pokrywy skrzydłowe sięgają do połowy długości odwłoka. Na przezroczystych skrzydłach można zauważyć przezroczystą siatkę żyłek. W czasie rójki, w czerwcowe i lipcowe ciepłe noce, wychodzą na powierzchnię ziemi, ociężale latają falistym lotem na niewielkiej wysokości, często w kierunku światła.
Sekretne życie turkucia
Turkuć prowadzi podziemny tryb życia. Większość czasu spędza w wydrążonych przez siebie w glebie tunelach, które mogą sięgać nawet poziomu jednego metra w głąb ziemi. Korytarze są wąskie i nie pozwalają na odwracanie się. Owady poruszają się w nich przodem lub tyłem. Wyrostki na końcu ciała spełniają przy tym podobną rolę co czułki.
Owady te żyją do 4 lat. Samice składają jaja do wcześniej przygotowanego gniazda umieszczonego w glebie na głębokości 10-100 cm. Gniazdo ma wielkość ziemniaka. Tam w okresie wiosennym składają od 100 do 350 jaj. Czas ich inkubacji wynosi od 10 do 20 dni. Matka opiekuje się młodymi przez około 3 tygodnie od wyklucia. Nimfy przed osiągnięciem dojrzałej formy kilkukrotnie ulegają linieniu. Ostatnia wylinka ma miejsce po upływie około 3 lat od wylęgu.
W skład diety turkuci wchodzi zarówno pokarm roślinny, jak i mięsny. O ich obecności w danym rejonie świadczą między innymi otwory wykonane w roślinach bulwiastych. Owad chętnie zjada korzenie i nasiona roślin. Żywi się także ślimakami, pędrakami, dżdżownicami i larwami innych owadów. Natomiast same turkucie zjadane są przez gawrony, szpaki i inne ptaki. Żywią się nimi również ryjówki, krety, mrówki oraz chrząszcze glebowe. Turkucie mają silne żuwaczki, którymi w samoobronie potrafią boleśnie ugryźć. Potrafią bronić się także poprzez wystrzał cuchnącej substancji.
Samce w celu zwabienia samic często wydają łagodne dźwięki. Odbywa się to dzięki aparatowi strydulacyjnemu. Dźwięk powstaje wskutek tego tarcia odnóża o pokrywę skrzydła lub pocieranie skrzydeł. Zwykle dzieje się to w ciepłe wieczory wiosną. Zakochany turkuć potrafi wydawać dźwięk o natężeniu 88 decybeli. Przypomina to nieco chrupanie. Jest to jednen z najgłośniejszych owadów na świecie, choć wybitnie głośno turkocą tylko samczyki (samiczki są znacznie cichsze). Lecz aby słyszeć te dźwięki, potrzeba mieć aparat słuchu. W przypadku turkuci (choć nie tylko u tych owadów) jest to aparat tympanalny, znajdujący się na przednich odnóżach. Jest to rodzaj rezonatora pokrytego cienką błoną bębenkową, na której znajdują się skolopofory (komórki nerwowe). Dodatkowo dźwięk wzmacniany jest przez komorę akustyczną specjalnie zbudowaną przez samca w glebie.
Turkucie choć potrafią czynić szkody w ogrodach, są bardzo ciekawymi owadami. Niestety coraz rzadziej spotykanymi ze względu na zwalczanie przez człowieka. Podchodzenie do żywego stworzenia jako do szkodnika przez pryzmat konfliktu z interesami człowieka, często przyczynia się do wymierania gatunków.
Jarosław Mytych
Park Krajobrazowy Wysoczyzny Elbląskiej





